Voldemort pojawił się na zakazanym korytarzu. Trzecie piętro Hogwartu prezentowało się tragicznie. W zasadzie zrobił już, co miał zrobić. Żałował, że Potter unicestwił bazyliszka, ale w trzewiach Hogwartu mogło żyć jeszcze jedno stworzenie, o czym dowiedzą się po czasie.
Czarny Pan przemierzył szybkim krokiem korytarz i zebrał nieco zaschniętego pyłu. Musiał zrobić to sam, tak podawały źródła. Gdyby nie to, nie byłoby go w Hogwarcie i napewno nie zniżyłby się do tak marnego zajęcia jak zeskrobanie z ziemi ingrediencji. Zleciłby to komu innemu, ale nie mógł.
Wrzucił do sakiewki ów tajemniczy proszek i ponownie rozpłynął się w powietrzu niby tylko dym.
/ZT/
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum